sobota, 9 czerwca 2012

Merfis

Merfis ma już dom!!!!

--------------------------



Merfis ma 5lat, jest rodowodowym owczarkiem australijskim. Miał cudowny dom, kochających właścicieli, którzy z powodu alergii musieli znaleźć mu nowego właściciela. Myśleli, że tam gdzie zamieszkał będzie szczęśliwy, niestety przeżył horror.

Mefis ma 5 lat, jest bardzo energicznym psem uwielbiający długie spacery w nieznane mu miejsca.
Uwielbia wodę, uwielbia przygody i wypady w nowe miejsca. Jest bardzo szybki.
Dla swoich wspaniały, rodzinny pies. W domu przytulanka, na spacerze świetny kompan uwielbiający nowe przygody.

Przede wszystkim doceni i pokocha nad życie stanowczego właściciela. Jest bardzo terytorialny. Docenia znane mu podwórko i chętnie do niego wraca, aby zaprowadzić na nim swój porządek.

Nie toleruje kotów. Mógłby mieszkać z suką, ale tylko wtedy, gdy to on będzie dyktował warunki.
Merfis jest psem bardzo silnym psychicznie, zna swoją siłę, jest uparty. Jest wykastrowany.

Przeszedł szkolenie posłuszeństwa.
Straszny łakomczuszek. Dla jedzenia zrobi wszystko.

Jest nieufny wobec obcych, w razie potrzeby nie zawaha się użyć zębów, doskonale wie do czego służą.

Na pewno jest wymagającym psem i potrzebuje doświadczonego właściciela.



KONTAKTPaweł Tokarczyk TOZ
tel. 883 922 126
Joanna Kleszcz TOZ
tel. 726 90 55 66


sobota, 19 maja 2012

Bruno


Całe swoje życie spędził na łańcuchu. Kiedy po śmierci właścicielki, wydawało by się, że sytuacja ulegnie poprawie, okazało się że nikt go nie potrzebuje , a jedynym miejscem, przygotowanym przez ludzi dla niego, to kojec i niepewna przyszłość. 

Bruno wiernie służył całe swoje ponad dziesięcioletnie życie człowiekowi. Chciałby to robić dalej. Jest spokojnym psem średniej wielkości. Na dzień dzisiejszy wymaga kąpieli uczesania, wyleczenia stanu zapalnego wokół oczu i prawidłowej diety.

Otoczony opieką stanie się pięknym i wiernym psem.

Kontakt ws. adopcji:

Joanna Kleszcz
toz.wroclaw@wp.pl 
Tel.: 726 905 566








poniedziałek, 14 maja 2012

Ambroży a.k.a. Garfield

Ambroży jest  żywym wcieleniem kreskówkowego  Garfielda. 

Koci arystokrata.
Jest rozkosznie rudy.
Uwielbia spać.
Kocha jeść. 
9 kilogramów przytulasa do pokochania. 

Niestety z powodów życiowych właścicielka jest zmuszona go oddać. 

Jeśli  ktoś chciałby zaadoptować Ambrożego proszony jest o kontakt z Panią Gosią pod numerem 664-923-945









sobota, 5 maja 2012

Potrzebujemy pomocy dla Czarliego

Bidulek też już znalazł dom

-------------------------------------------


W dniu 4.05.12 r. na nasz telefon interwencyjny wpłynęło dramatyczne zgłoszenie, od zapłakanej kobiety, z prośbą o udzielenie pomocy bestialsko pobitemu psu.

Na miejsce bezzwłocznie przybył nasz Inspektor TOZ Marek Suski. Po godzinie 23 był na miejscu by udzielić psu pierwszej pomocy oraz przenieść go w bezpieczne miejsce, gdzie nic mu już nie groziło. 

Czarli był psem bezdomnym, cały Wojcieszów go dokarmiał. Był bardzo miłym zwierzęciem, uwielbianym przez dzieci, nikomu nie przeszkadzał, każdy przyzwyczaił się do niego, w końcu od lat tam mieszkał. 

Niestety, znalazł się ktoś, komu ten miły psiak spędzał noc z powiek. Czarli podszedł nie do tej osoby, do której powinien. Niemal przypłacił to życiem.

To co ujrzał nasz Inspektor wyprowadziło go z równowagi. Jego oczom ukazał się biedny, średniej wielkości, kudłaty, przerażony pies, w którego oczach widać było cierpienie. 
Według relacji świadków, pies był wielokrotnie kopany oraz uderzany pięściami. 

Niewiele myśląc nasz Inspektor wziął psa na ręce i zaniósł go do auta. Pies był bardzo obolały, nie mógł wstać, jedyne co mógł, to wydawać odgłosy spowodowane bólem. Po dłuższym czasie, gdy poczuł się bezpiecznie zasnął. 

Psiak z trudnością się porusza, jest cały obolały, pobicie spowodowało duże uszkodzenie gałki ocznej, z której krwawił. Oko to najprawdopodobniej trzeba będzie amputować. 
Czarli został bestialsko pobity przez jednego z mieszkańców Wojcieszowa, w tej sprawie jest prowadzone śledztwo. 

Pies przebywa chwilowo w domu tymczasowym, w którym może zostać tylko do poniedziałku- 7.05.12r.

Pełną diagnostykę będzie miał dopiero w poniedziałek, jeśli uda nam się znaleźć miejsce dla tego biedaka.

Nasze wszystkie domy tymczasowe są zajęte, nie mamy gdzie go umieścić, aby udzielić mu dalszej pomocy. Dlatego zwracamy się do Państwa z prośbą o pomoc dla Czarliego.

Mamy trzy wyjścia. 

Prosić Gminę Złotoryja o przejęcie go i umieszczenie w schronisku dla bezdomnych zwierząt, z którym to mają podpisaną umowę. W warunkach schroniskowych, jak wszyscy wiemy, po takich przejściach ciężko się dochodzi do siebie. Szansa na znalezienie nowego domu wśród tłumu psów maleje do zera dla tak „zwykłego Czarliczka”.

Drugim wyjściem jest umieszczenie psa w hotelu dla zwierząt co niestety kosztuje- ok. 400zł miesięcznie. W hotelu zwierze ma zapewnione odpowiednie posiłki, jest otoczony miłością, ma kontakt z człowiekiem, który daje mu poczucie bezpieczeństwa oraz spokój, a przede wszystkim będzie dowożony przez opiekuna do lekarza weterynarii, co jest dla niego niezbędne. 

Trzecim wyjściem jest przekazanie zwierzęcia do bezpłatnego domu tymczasowego, który zapewni mu domowe warunki, z tym że dom musi znaleźć w ciągu 2 dni… Szukamy mu miejsca gdzie w spokoju, otoczony opieką weterynaryjną będzie dochodził do siebie i szukał nowego domu, w którym już nigdy nic złego go nie spotka. Domu, którego tak naprawdę nigdy nie miał.

Liczymy, że jak zawsze pomożecie Państwo temu psiakowi. 
Czarli może liczyć tylko na Was.

Pomóż nam pomagać!

Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce
Oddział we Wrocławiu 
ul. Żeromskiego 56, 
50-312 Wrocław

Nasze konto:
PKO BP 59 1020 5242 0000 2202 0251 5096
dla wpłat zagranicznych SWIFT: PKOPPLPW

Z dopiskiem: „Czarli”

Kontakt ws. adopcji:

Joanna Kleszcz
toz.wroclaw@wp.pl 
Tel.: 726 905 566

wtorek, 13 marca 2012

Mario - basetowaty łaciatek

Mario jest małym 3 letnim pieskiem.
Do schroniska trafił jakiś czas temu bardzo pogryziony.
Niestety nikt go nie szukał.
 Jest bardzo spokojny, powściągliwy i uważny. 
Skupia uwagę na człowieku, obserwuje.
 Cichy i przemiły pies, który cierpliwie czeka na lepszy los.
Jego nr schroniskowy to 201-12, a na szyi 1052.

Kontakt w sprawie adopcji ze Schroniskiem dla Zwierząt we Wrocławiu ul. Ślazowa 2 tel. 71 362 56 74. 





Łagodna Feta

Feta jest 8-letnią sunią rottweilera.
Została odebrana w lutym 2012 roku przez inspektorów TOZ z Legnicy od osoby nadużywającej alkoholu.
Obecnie przebywa w domu tymczasowym, gdzie dochodzi do siebie i czeka na nowego właściciela, który odda jej całe swoje serce i czas.
To bardzo przyjazny i towarzyski pies, który uwielbia kontakt z człowiekiem i spacery.
Jest bardzo grzeczna i posłuszna, potrafi wykonywać podstawowe komendy i sprawia jej to ogromną radość, zwłaszcza gdy jest nagradzana jakimś pysznym smakołykiem.
Nie wykazuje agresji do innych zwierząt.
Nadaje się do domu, gdzie jako jedyna będzie obdarzana miłością.

Kontakt w sprawie adopcji po godz. 16.00 z Joanną Kleszcz tel. 726 905 566. 







piątek, 9 marca 2012

Drobniutka Sawcia

EDIT : Sawcia już w nowym domu

Sawcia ma około 5 lat, a zachowuje się jak szczeniak.
Przed odebraniem od dotychczasowego właściciela jej życie nie należało do lekkich - mieszkała na wsi przywiązana łańcuchem do budy, bez dostępu do wody i jedzenia.
Dla tak drobnego i delikatnego psiaka to musiała być straszliwa męczarnia.
Teraz po kilku tygodniach w domu tymczasowym sunia nabrała sił, a jej sierść niesamowitej miękkości i blasku -zapewne za sprawą codziennej dawki siemienia lnianego.
 Jest bardzo żywiołowa i dynamiczna, nie potrafi usiedzieć w miejscu, przy czym jest też posłuszna wobec opiekuna.
Na początku trochę nieufna w stosunku do nieznajomych, jednak po paru chwilach otwiera się i pokazuje swoje prawdziwe ja.
Bardzo przyjacielska i sympatyczna, potrafi zjednać sobie miłość.
Z kontaktami z kotami nie ma większych problemów, natomiast inne psiaki powinny omijać ją szerszym łukiem.

Kontakt w sprawie adopcji po godz. 16.00 z Joanną Kleszcz tel. 726 905 566.